Mostbet to dynamicznie rozwijający się bukmacher, który zyskuje popularność w Polsce. Firma oferuje szeroką gamę zakładów sportowych, obejmujących nie tylko piłkę nożną, ale także koszykówkę, tenis, piłkę ręczną i wiele innych dyscyplin. Dzięki intuicyjnej platformie internetowej oraz aplikacji mobilnej, gracze mogą łatwo obstawiać mecze zarówno przed rozpoczęciem, jak i w trakcie ich trwania.

Dzięki licznym promocjom i bonusom, Mostbet przyciąga nowych użytkowników i zachęca do regularnego obstawiania. Gracze mogą liczyć na atrakcyjny bonus powitalny, który obejmuje procentowy dodatek do pierwszego depozytu oraz darmowe zakłady. Ponadto, firma organizuje różnorodne promocje, które pozwalają na uzyskanie dodatkowych korzyści w trakcie gry.

Mostbet kładzie duży nacisk na bezpieczeństwo transakcji oraz ochronę danych osobowych swoich użytkowników. Posiada licencję, która zapewnia legalność działania na polskim rynku. Firma stale rozwija swoją ofertę, wprowadzając nowe funkcje oraz usprawnienia, które umożliwiają jeszcze łatwiejsze korzystanie z usług bukmacherskich w Polsce.

Mostbet casino v Česku je oblíbené online kasino, které nabízí širokou škálu her, od slotů po stolní hry. S moderním designem a intuitivním rozhraním je ideální pro všechny hráče, kteří hledají vzrušení a kvalitní zábavu. Kasino také láká hráče různými bonusy a promoakcemi, které jsou skvělým způsobem, jak si zpříjemnit hru.

Díky aplikaci Mostbet casino mohou hráči snadno přistupovat k oblíbeným hrám i na svých mobilních zařízeních. Tato mobilní verze je optimalizována pro pohodlné hraní a nabízí všechny funkce, které jsou k dispozici na desktopové verzi. S jednoduchým vkladem a výběrem prostředků je hraní dostupné pro širokou veřejnost.

Mostbet casino dbá na bezpečnost svých uživatelů a nabízí šifrované transakce i ochranu osobních údajů. Díky tomu je hráčům zajištěno férové a bezpečné herní prostředí, což je pro každého důležité při online hraní.

18 stycznia 2016

Wojciech Nowiński: Obalić francuski mur!

Jeśli nie chcemy się zadowolić tylko wyjściem z grupy, a pewnie nasi reprezentanci mają dużo większe aspiracje, to musimy sprawić jaką niespodziankę, sensację w turnieju. Musimy przekroczyć własne bariery, obalić jakiś mur, przewrócić jakiś posąg. To burzenie posągów powinniśmy zacząć najlepiej już we wtorek, w spotkaniu z Trójkolorowymi – uważa trener Wojciech Nowiński, przez wiele lat związany z Francją, obecnie członek Rady Trenerów ZPRP oraz ekspert i komentator Polsatu.

2015.11.07 GDANSK ERGO ARENA PILKA RECZNA HANDBALL TURNIEJ TOWARZYSKI PILKI RECZNEJ W GDANSKU SWEDEN - SPAIN SZWECJA - HISZPANIA N/Z PLEBISCYT MIESIECZNIKA HANDBALL POLSKA WOJCIECH NOWINSKI FOTO NORBERT BARCZYK / PRESSFOCUS

Jego zdaniem gdyby nam się udało pokonać aktualnych mistrzów olimpijskich, świata i Europy, to mielibyśmy fenomenalny kapitał przed drugą fazą EURO. Zarzeka się, że nie stroni od górnolotnych określeń, gdy trzeba oddać skalę wydarzenia z jakim przyjdzie się zmierzyć jeszcze Biało-czerwonym w krakowskiej Tauron Arenie w trakcie mistrzostw Europy.

– 14 lat temu był pan trenerem kadry młodzieżowej, która wywalczyła złoty medal w trakcie mistrzostw Europy rozgrywanych w Polsce. To jedyne złoto w historii polskiego handballu. Ku pokrzepieniu serc – można wysnuć jakieś analogie do tamtego sukcesu?

To już bardzo zamierzchła historia…

… Kiedyś Piotr Grabarczyk zdradził nam, że czasami wspominają z Karolem Bieleckim tamte piękne czasy i tamten sukces polerując złote krążki!

No tak, to są przepiękne wspomnienia. Spora grupa tych złotych medalistów sprzed lat nadal występuje w reprezentacji Polski. Ale życie i piłka ręczna bardzo mocno poszły do przodu.

By powtórzyć tamten sukces musielibyśmy, jak wspomniał pan na początku, najpierw dokonać epokowego wydarzenia i pokonać gigantów piłki ręcznej znad Sekwany.

Awans z kompletem punktów do kolejnej fazy mistrzostw da nam komfort, że nawet jedna porażka w rundzie, gdy połączą się grupy A z B i C z D, nie byłaby katastrofą. Sytuacja zmieni się diametralnie, jeśli byśmy przegrali z Trójkolorowymi. Wówczas margines błędów skurczyłby się praktycznie do zera.

Naturalnie w przypadku, jeśli chcemy marzyć o medalu?

Sądzę, że nawet brąz nie satysfakcjonowałby naszych reprezentantów. W ich głowach tkwi przede wszystkim zdobycie kwalifikacji olimpijskich, a to gwarantuje w stu procentach zdobycie mistrzostwa Europy. Są to jednak trochę dywagacje wiejskiego listonosza. Najpierw trzeba wygrać z Francją, a potem zobaczymy, choć patrząc na zamieszanie w grupie B, to coś mi podpowiada, że w drugiej fazie trafimy na zespoły, które będą w zasięgu Polaków.

2014.01.18 AARHUS DANIA DENMARK NRGI PARK ARENA PILKA RECZNA HANDBALL MISTRZOSTWA EUROPY W PILCE RECZNEJ MEZCZYZN EURO 2014 GRUPA C MENS EUROPEAN HANDBALL CHAMPIONSHIP EURO 2014 BRIEFING PRASOWY REPREZENTACJI POLSKI RECZNA BRIEFING PRASOWY N/Z WOJCIECH NOWINSKI CLAUDE ONESTA FOTO NORBERT BARCZYK / PRESSFOCUS

Horrory z happy endami w wykonaniu Biało-czerwonych są imponujące i dobrze się sprzedają w mediach, wśród kibiców, ale takie numery i tak banalnie proste błędy, jakie nam się przytrafiały w meczach z bałkańskimi siódemkami, z Francuzami na pewno nie przejdą.

Jeśli znów nie rzucimy bramki przez 10 minut, to od razu będziemy z Francuzami „szóstką” w plecy i takiej straty już nie odrobimy przegrywając mecz. Dlatego musimy grać stabilnie od początku do końca spotkania. W pierwszym meczu Francji na EURO z Macedonią zauważyłem, że gdy sędziowie sygnalizowali ich pasywną grę, to Nikola Karabatić natychmiast ogarniał sytuację. Bez paniki, spokojnie, bez szamotania się Francuzi po 5-6 podaniach dogrywali piłkę do koła i zdobywali bramkę. To świadczy – bez fałszywej skromności – jak bardzo są pewni siebie. Jak bardzo wierzą w swoje nieprzeciętne umiejętności. Procentuje, że wygrywali już dziesiątki takich najważniejszych meczów o najwyższą stawkę.

Nikola Karabatić, Luc Abalo, Daniel Narcisse, Cedric Sorhaindo, Michael Guigou – można jednym tchem przeczytać skład Trójkolorowych przy każdym nazwisku stawiając „gwiazdkę”.

Ależ my też mamy gwiazdy na miarę Nikoli Karabaticia, ot choćby „Dzidzię”. Rozmawiałem dzisiaj z trenerem Francuzów Claudem Onestą, który bardzo komplementował Michała Jureckiego, Krzyśka Lijewskiego. I szczerze przyznał, że obawia się meczu z Polską, choć spokojnie panuje nad wszystkim. Szkopuł w tym, gdy uświadomimy sobie, ile naharować się muszą nasze gwiazdy, a ile francuskie. Nie da się porównać wysiłku Michała Jureckiego i Karabaticia, Lijewskiego i Narcissa, który z premedytacją był oszczędzany przez Onestę w spotkaniu z Serbią, czy Syprzaka i jego odpowiedników na francuskim kole – Luki Karabaticia czy Sorhaindo, albo trzeciego obrotowego Ludovica Fabregasa. O to zmęczenie naszych gwiazd się obawiam, bo szeroki skład i silna ławka Francuzów jest aktualnie nie do przebicia dla nikogo na świecie.

rozmawiał Zbigniew Cieńciała

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji

Pin It on Pinterest