Mostbet to dynamicznie rozwijający się bukmacher, który zyskuje popularność w Polsce. Firma oferuje szeroką gamę zakładów sportowych, obejmujących nie tylko piłkę nożną, ale także koszykówkę, tenis, piłkę ręczną i wiele innych dyscyplin. Dzięki intuicyjnej platformie internetowej oraz aplikacji mobilnej, gracze mogą łatwo obstawiać mecze zarówno przed rozpoczęciem, jak i w trakcie ich trwania.

Dzięki licznym promocjom i bonusom, Mostbet przyciąga nowych użytkowników i zachęca do regularnego obstawiania. Gracze mogą liczyć na atrakcyjny bonus powitalny, który obejmuje procentowy dodatek do pierwszego depozytu oraz darmowe zakłady. Ponadto, firma organizuje różnorodne promocje, które pozwalają na uzyskanie dodatkowych korzyści w trakcie gry.

Mostbet kładzie duży nacisk na bezpieczeństwo transakcji oraz ochronę danych osobowych swoich użytkowników. Posiada licencję, która zapewnia legalność działania na polskim rynku. Firma stale rozwija swoją ofertę, wprowadzając nowe funkcje oraz usprawnienia, które umożliwiają jeszcze łatwiejsze korzystanie z usług bukmacherskich w Polsce.

Mostbet casino v Česku je oblíbené online kasino, které nabízí širokou škálu her, od slotů po stolní hry. S moderním designem a intuitivním rozhraním je ideální pro všechny hráče, kteří hledají vzrušení a kvalitní zábavu. Kasino také láká hráče různými bonusy a promoakcemi, které jsou skvělým způsobem, jak si zpříjemnit hru.

Díky aplikaci Mostbet casino mohou hráči snadno přistupovat k oblíbeným hrám i na svých mobilních zařízeních. Tato mobilní verze je optimalizována pro pohodlné hraní a nabízí všechny funkce, které jsou k dispozici na desktopové verzi. S jednoduchým vkladem a výběrem prostředků je hraní dostupné pro širokou veřejnost.

Mostbet casino dbá na bezpečnost svých uživatelů a nabízí šifrované transakce i ochranu osobních údajů. Díky tomu je hráčům zajištěno férové a bezpečné herní prostředí, což je pro každého důležité při online hraní.

6 stycznia 2011

Zdecydowana wygrana Polaków!

W pierwszym meczu w ramach Turnieju Noworocznego w Gdyni, reprezentacja Polski pokonała Słowację 32:24 (16:10). W pierwszej partii gra był stosunkowo wyrównana, z utrzymującą się stale lekką przewagą polskiego zespołu. Druga połowa to już zdecydowana dominacja podopiecznych Bogdana Wenty, którzy w pewnym momencie wygrywali aż 23:12! Przypomnijmy, iż już za tydzień obie drużyny spotkają się ponownie, ale tym razem stawką będą już punkty mistrzostw świata w Szwecji.

 

Wynik otworzył potężną bombą z lewego rozegrania Michał Jurecki. Co prawda skutecznym i efektownym rzutem z biodra popisał się Juraj Niznan, ale po chwili na ponowne prowadzenie wyprowadził Polaków Marcin Lijewski. W 9. minucie dwa gole przewagi dał naszej reprezentacji Bartłomiej Jaszka, trzy kolejne bramki polskiego rozgrywającego przyniosły wynik 5:3. Minutę później bardzo przytomnie zachował się w ataku Artur Siódmiak notując swoje pierwsze trafienie w meczu. Po upływie kwadransa na tablicy widniał wynik 8:5 dla Polski za sprawą skutecznych ataków ze skrzydeł Tomasza Tłuczyńskiego oraz Mariusza Jurasika. Straty Słowaków zmniejszył Martin Stranovsky, ale dzięki pewnej ręce Tłuczyńskiego przy rzucie karnym w 19 minucie było 9:6. Końcówka pierwszej partii to wyrównana gra z obu stron, stal utrzymywało się trzybramkowe prowadzenie podopiecznych Bogdana Wenty. Co prawda rzut Latislava Tarhai doprowadził do stanu 12:10, ale w odpowiedzi Polacy aż czterokrotnie skutecznie kontrowali, bardzo dobrze pracowali w defensywie i na 4. minuty przed gwizdkiem na przerwę prowadzili już 16:10!

Początek drugiej połowy, pomimo gry Polaków w podwójnym osłabieniu po wykluczeniach Bartosza Jureckiego i Tomasza Tłuczyńskiego, także należał do naszego zespołu. Przechwyt i skuteczny rzut Michała Jureckiego dały wynik 17:10. Na 18:10 podwyższył Artur Siódmiak, a po chwili przewaga Biało-czerwonych wzrosła do dziewięciu goli, dzięki premierowemu trafieniu z lewego skrzydła Bartłomiej Tomczaka. W 35 minucie Polacy mieli na swoim koncie dwa razy więcej bramek niż Słowacy (20:10), a na listę strzelców wpisał się Tomasz Rosiński. Niemoc gości przełamał dopiero Radoslav Antl, ten sam zawodnik minutę później zarobił dwie minuty kary po odepchnięciu Mariusza Jurasika. W 42. minucie znakomicie przedarł się środkiem Mariusz Jurkiewicz, a dwie minuty później akcję ze skrzydła wykończył Patryk Kuchczyński i prowadziliśmy już 23:12. W tym momencie w szeregi polskiej reprezentacji wdarło się chyba rozluźnienie, albowiem nasi południowi sąsiedzi zdobyli trzy bramki z rzędu (23:15). To natychmiast pobudziło nasz zespół do lepszej gry, bardzo dobra postawa w bramce Piotra Wyszomirskiego pozwoliła na odzyskanie 10-bramkowej przewagi (26:16 w 51 minucie). Ostatnie minuty spotkania to lekka przewaga ekipy gości, ostatecznie Polska pokonała Słowację 32:24. Warto jednak pamiętać, iż w obu zespołach na boisku nie pojawiło się kilku kluczowych graczy, wszyscy szykują się na decydującą bitwę już za tydzień w Goeteborgu.

    

Polska – Słowacja 32:24 (16:10)

Polska: Szmal, Wyszomirski – Tomczak 8, M.Jurecki 4, M.Lijewski 3, Jurasik 3, Jaszka 3, Tłuczyński 2, Rosiński 2, Zaremba 2, Jurkiewicz 2, Siódmiak 2, Kuchczyński 1, B.Jurecki, Żółtak.

Słowacja: Stochl, Paul – Tarhai 6, Urban 3, M.Stranovsky 3, Antl 3, Sulc 2, Tumidalsky 2, T.Stranovsky 2, Balaz 2, Niznan 1, Mazak 1, Kopco.        

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji

Pin It on Pinterest