Mostbet to dynamicznie rozwijający się bukmacher, który zyskuje popularność w Polsce. Firma oferuje szeroką gamę zakładów sportowych, obejmujących nie tylko piłkę nożną, ale także koszykówkę, tenis, piłkę ręczną i wiele innych dyscyplin. Dzięki intuicyjnej platformie internetowej oraz aplikacji mobilnej, gracze mogą łatwo obstawiać mecze zarówno przed rozpoczęciem, jak i w trakcie ich trwania.

Dzięki licznym promocjom i bonusom, Mostbet przyciąga nowych użytkowników i zachęca do regularnego obstawiania. Gracze mogą liczyć na atrakcyjny bonus powitalny, który obejmuje procentowy dodatek do pierwszego depozytu oraz darmowe zakłady. Ponadto, firma organizuje różnorodne promocje, które pozwalają na uzyskanie dodatkowych korzyści w trakcie gry.

Mostbet kładzie duży nacisk na bezpieczeństwo transakcji oraz ochronę danych osobowych swoich użytkowników. Posiada licencję, która zapewnia legalność działania na polskim rynku. Firma stale rozwija swoją ofertę, wprowadzając nowe funkcje oraz usprawnienia, które umożliwiają jeszcze łatwiejsze korzystanie z usług bukmacherskich w Polsce.

Mostbet casino v Česku je oblíbené online kasino, které nabízí širokou škálu her, od slotů po stolní hry. S moderním designem a intuitivním rozhraním je ideální pro všechny hráče, kteří hledají vzrušení a kvalitní zábavu. Kasino také láká hráče různými bonusy a promoakcemi, které jsou skvělým způsobem, jak si zpříjemnit hru.

Díky aplikaci Mostbet casino mohou hráči snadno přistupovat k oblíbeným hrám i na svých mobilních zařízeních. Tato mobilní verze je optimalizována pro pohodlné hraní a nabízí všechny funkce, které jsou k dispozici na desktopové verzi. S jednoduchým vkladem a výběrem prostředků je hraní dostupné pro širokou veřejnost.

Mostbet casino dbá na bezpečnost svých uživatelů a nabízí šifrované transakce i ochranu osobních údajů. Díky tomu je hráčům zajištěno férové a bezpečné herní prostředí, což je pro každého důležité při online hraní.

22 września 2013

Pechowa porażka Wisły

Kibice, którzy w niedzielne popołudnie zdecydowali się przyjść do Orlen Areny, byli świadkami nie lada emocji. Płocczanie dzielnie przeciwstawili się utytułowanemu rywalowi. Ostatecznie inaugurację Ligi Mistrzów w grupie 34:33 wygrał THW Kiel.

O wyniku zadecydował kontratak z ostatnich sekund, który zakończył Filip Jicha. Przyznać trzeba, że o wiele bardziej sprawiedliwy w tym meczu byłby remis.

Po sezonie nieobecności w Lidze Mistrzów płocczanie pragnęli udanie zainaugurować tegoroczne rozgrywki, jednak zaczynali od rywala z najwyższej półki, niemieckiego THW Kiel. Pierwszą bramkę spotkania zdobył Marcin Lijewski, a chwilę później skuteczną interwencją popisał się Marin Šego. Trafienia dołożyli Ivan Milas oraz Valentin Ghionea i wicemistrzowie Polski prowadzili już 3:0. Na zdobycie swojej pierwszej bramki goście musieli czekać aż sześć minut.

Bardzo dobrze funkcjonowała płocka defensywa, która skutecznie przeszkadzała przyjezdnym w skonstruowaniu jakiejkolwiek akcji. Równie dobrze „Nafciarze” prezentowali się w ataku, a kolejne trafienia Mariusza Jurkiewicza i Marcina Lijewskiego wyprowadziły gospodarzy na cztery bramki przewagi (6:2; 11 min.). Wtedy to o czas poprosił Alfred Gislason. Po krótkiej przerwie na parkiecie pojawił się Aron Pálmarsson, który wniósł do gry swojego zespołu świeżość i dzięki jego skutecznej grze goście zmniejszyli różnicę do jednej bramki (8:7: 17 min.).

Płocczanie zaczęli mieć problemy ze zdobywaniem kolejnych goli. Szansą na poprawienie sytuacji była dwuminutowa kara Rene Toft Hansena, jednak Marina Šego pokonali Marko Vujin oraz Palmarsson (9:10; 21 min.). Dwie minuty później wicemistrzowie Polski w końcu spróbowali gry z obrotowym, co przyniosło efekt w postaci bramki Mohameda Toromanovicia. Niezwykle skuteczny w tym okresie gry był Jicha, który straszył płocczan swoimi indywidualnymi akcjami oraz współpracował z Toft Hansenem. Końcówka pierwszej części meczu to poprawa gry gospodarzy, którzy zdołali zmniejszyć dystans i doprowadzić do remisu.

Drugą połowę płocczanie rozpoczęli od dwóch bramek zdobytych przy grze w osłabieniu, a ich autorami byli Ivan Milas i Toromanović. Gdyby nie popełnione przez nich błędy, przewaga mogła być jeszcze większa (17:15; 33 min.). Podopieczni Manolo Cadenasa bardzo dobrze prezentowali się w obronie, raz po raz zapisując na swoim koncie przechwyty. Ich problemem była jednak niska skuteczność, przez którą nie byli w stanie odskoczyć rywalom.

W defensywie trener Gislason próbował ustawienia z wysuniętym Waelem Jallouzem, którego zadaniem było przeszkadzanie rozgrywającym „niebiesko-biało-niebieskich”. Nie radził on jednak sobie, bowiem w przeciągu pięciu minut otrzymał dwie dwuminutowe kary. Gra była niezwykle wyrównana i żadna z drużyn nie odpuszczała (22:22; 44 min.). Ciężar gry na własne barki wzięli Petar Nenadić oraz Marcin Lijewski, którzy wygrywali pojedynki z Andreasem Palicką.

Na dziesięć minut przed końcem bramkę na remis zdobył Valentin Ghionea (28:28), jednak do pełni szczęścia brakowało szczelnej obrony. Gdy stratę zanotował Jicha, płocczanie byli bezlitośni i po wyprowadzeniu kontrataku do bramki THW trafił Nenadić. Goście spłaszczyli obronę, na co odpowiedzią był
rzut z drugiej linii Jurkiewicza (31:30; 54 min.).

Świetne zawody rozgrywał Palmarsson, który indywidualnymi akcjami mylił wiślaków i podwyższał wynik spotkania. Dwie kolejne bramki padły łupem gości, jednak z rzutu karnego do remisu doprowadził Ghionea (32:32; 58 min.). Niestety, karę dwóch minut otrzymał Marcin Lijewski i ostatnie akcje meczu „Nafciarze” zmuszeni byli rozegrać w osłabieniu.

Podopieczni Cadenasa walczyli o każdą piłkę, przechwytem popisał się
Jurkiewicz, który wyprowadził płocczan na prowadzenie. Chwilę później z rzutu karnego trafił Vujin i wszystko było w rękach gospodarzy. Ci, po wznowieniu akcji, zaliczyli złe podanie, które trafiło do a Jichy. Czeski rozgrywający był bezwzględny i sam wykorzystał kontratak dający jego drużynie dwa punkty.

Orlen Wisła Płock – THW Kiel 33:34 (14:14)
Orlen Wisła: Šego, Wichary, Morawski – Ghionea 4 (1), Góralski, Kwiatkowski, Toromanović 6, Nenadić 6, Kavaš, Piechowski, Jurkiewicz 7, Lijewski 4, Paczkowski 1, Eklemović 1, Milas 4. Kary 6 min.
THW: Sjőstrand, Palicka – Sigurdsson 6, Sprenger 6, Ekberg, Klein, Toft Hansen 1, Wiencek 1,Lauge Schmidt, Jallouz, Palmarsson 6, Jicha 8, Vujin 6 (2). Kary 12 min.

Sędziowali: Nenad Krstič oraz Peter Ljubič (Słowenia). Widzów 5000.

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji

Pin It on Pinterest